Nowe zasady gospodarowania populacjami łososi i troci w Polsce

Opublikowane w 2003 r. "Zasady gospodarowania populacjami łososi i troci w Polsce" (Bartel 2003) w ciągu 8 lat uległy zmianom. Zwiększono liczbę rzek, do których wypuszczany jest materiał zarybieniowy. Zmianom uległy limity hodowlane przyznawane hodowcom oraz pewnym modyfikacjom uległy plany rozdziału materiału zarybieniowego.

Prowadzone od wielu lat zarybienia znalazły odbicie w zwiększeniu liczebności troci w rzekach i udanej restytucji łososia (Bartel 2001). Można postawić pytanie, czy te zarybienia muszą być kontynuowane? Odpowiedzią może być następne pytanie, czy warunki środowiska w rzekach na tyle uległy poprawie, a tarło naturalne będzie na tyle intensywne, że doprowadzi ono do sytuacji, kiedy liczba smoltów troci i łososia spływających z rzek polskich będzie zbliżona do wielkości jak w latach 50. i 60. XX w. (Backiel i Bartel 1967). Oczywiście sytuacja jest daleka od lat 50. i 60. XX w. Trasy wędrówek ryb w dopływach Wisły i Odry oraz w rzekach pomorskich zostały przerwane przez przegrodzenie rzek piętrzeniami bez przepławek. Dopływy górnej Wisły, które posiadają doskonałe miejsca tarliskowe są niedostępne z powodu przegrodzenia Wisły zaporą we Włocławku (Bartel 1997, 2002). Wybudowanych kilka nowych przepławek np. na Słupi, Wieprzy czy Redze otwarło dostęp do niektórych tarlisk na tych rzekach. Jednak przeważająca większość tarlisk troci i łososia w rzekach jest nadal niedostępna.

Dla utrzymania gospodarki łososiowej na obecnym poziomie i dla zachowania bioróżnorodności oraz ochrony przed mieszaniem populacji troci konieczne jest kontrolowanie procesu pozyskiwania tarlaków i ikry oraz szczególnie istotne jest kierowanie zarybieniami wychowanym materiałem zarybieniowym – wylęgiem, narybkiem letnim i smoltami. Materiał zarybieniowy wychowany z ikry pozyskanej w jednej rzece musi wrócić do tej samej rzeki. Niedopuszczalne jest mieszanie materiału zarybieniowego z różnych rzek.

Corocznie wielkość zarybienia uzależniona jest od sumy pieniędzy przyznawanych z budżetu państwa. W latach 2000-2011 przyznawane limity wahały się od 2700000 do 5730000 zł.

Przyznawana dotacja przeznaczana jest w 81-93% na materiały, w tym na zakupienie materiału zarybieniowego i znaczków do znakowania smoltów, pozostała suma środków finansowych przeznaczana jest na usługi, w tym transport materiału zarybieniowego, nadzór nad zarybieniami i na realizację zarybienia 6-7% oraz koszty pośrednie, w tym na obsługę programu zarybiania 5-6%.

W materiale zarybieniowym dominują zarybiania rybami łososiowatymi, na które przeznacza się od 71 do 85%. Z tej sumy na materiał zarybieniowy troci przeznacza się od 48 do 62%, a na łososia od 25 do 30%. Pozostałe finanse od 13 do 20% przeznaczane są na materiał zarybieniowy siei, certy i jesiotra ostronosego.

Ponadto w ramach tego funduszu finansowano zarybienia jesiotrem ostronosym i węgorzem oraz pstrągiem tęczowym, szczupakiem, linem. Udziały finansowe podane w procentach przeznaczane na wykupienie materiału zarybieniowego w różnych latach mogą ulegać wahaniom związanym z różną dostępnością materiału zarybieniowego uzależnioną od efektów hodowlanych.


Ryszard Bartel
Zakład Ryb Wędrownych IRS w Gdańsku
KOMUNIKATY RYBACKIE
Nr 1 (126)/2012, 11-44

 
Czy rzeczywiście, jak twierdzi profesor Ryszard Bartel: prowadzone od wielu lat zarybienia znalazły odbicie w zwiększeniu liczebności troci w rzekach i udanej restytucji łososia ? Czy i jak odczuwają to wędkarze, łowiący tam, gdzie dojrzałe trocie i łososie wracają w celu odbycia tarła? Czy potwierdzają to wyniki odłowów tarlaków pozyskiwanych do sztucznego rozrodu, szczególnie łososi? W jakiej rzece możemy mówić o udanej restytucji tj. przywróceniu samoodtwarzającej się populacji łososia atlantyckiego?
Otwieramy dyskusję...

redakcja
 



Oceń artykuł: 
0
Brak ocen
Oceniać mogą tylko zalogowani użytkownicy.

Kategoria: