Początek sezonu trociowo-łososiowego w 2013 r.

No i po raz kolejny rozpoczęliśmy sezon trociowo-łososiowy. Ciekawe jaki on będzie? Zaczęło się od dużej wody i… małych srebrniaków troci tzw. "grilsów". To takie ryby od 35-38 cm do 50 -52cm, które bardzo chętnie zimą i wczesną wiosną, po niecałym roku pobytu w morzu, wpływają do rzek. Właściwie to nie wiadomo dlaczego tak szybko?!. Bo są to ryby małe. Największe ważą … 1,4-1,5 kg. Ale to też atrakcyjna zdobycz wędkarska, chyba lepsza od takiego samego kelta. A tych było mało. Ale nie dziwię się temu dlatego, gdyż jeszcze pod koniec grudnia w wielu rzekach – Radew, Pokrzywnica - trocie odbywały naturalne tarło. A więc kelty troci będą …tylko, że później. Teraz są łowione wysoko na Parsęcie, powyżej Białogardu na wysokości Osówka i Rogowa, lub na terenach tarliskowych poniżej Rościna. Atrakcją pierwszych dni sezonu były okazy srebrniaków, takie 3-6 kilowe i …ten wspaniały samiec  łososia o długości 106 cm i wadze 10,4 kg, który po złowieniu i sfotografowaniu …trafił ponownie do Parsęty!!! Brawa dla  łowcy i tych trzech wędkarzy, którzy chyba wspólnie podjęli decyzję o uwolnieniu ryby. Co prawda sezon trociowo-łososiowy trwa 9 miesięcy ( jak ciąża), ale niektórzy uważają , że …ten pierwszy dzień jest najważniejszy!!! No cóż - ja tam liczę na dobre połowy przede wszystkim w okresie przełomu zimy i wiosny, w lipcu i we wrześniu. Zawsze wtedy łowię największe ryby. Żeby i tak było w tym roku. Tego życzę wszystkim wędkarzom trociowo-łososiowym.

dr Janusz Nyk
Prezes Okręgu

źródło: www.pzw.org.pl


Oceń artykuł: 
0
Brak ocen
Oceniać mogą tylko zalogowani użytkownicy.

Kategoria: 
Miejscowość: 
Autor: