"Zatrzymaj chwile..."



Ogłaszamy I edycję konkursu fotograficznego pt.: "Zatrzymaj chwile..." portalu Salmon.pl
 

Konkurs skierowany jest do wszystkich miłośników ryb łososiowatych, niekoniecznie tych łowiących ryby. Nie chodzi nam o widok wyeksponowanych trofeów wędkarskich, lecz o esencję wędkarstwa, a więc: kontakt z otaczającą przyrodą, ludzkie emocje, niezwykłe spotkania i chwile, ciekawe obserwacje, wędkarskie klimaty, hole ryb, barwy, blaski i cienie, a jeśli złowione ryby, to z należnym szacunkiem i w odpowiedniej oprawie... Ważne jest wszystko to, co każe nam się uganiać po chaszczach za rybami z płetwą tłuszczową i co uda się zatrzymać w kadrze. Ale ryby łososiowate to także kłusownicy, pozyskiwanie tarlaków, przeszkody na drodze ich wędrówek oraz wiele innych aspektów, decydujących o ich przetrwaniu... Nie chcemy nikogo ograniczać. Dlatego też oprócz pojedynczych zdjęć, dopuszczone są reportaże.

Prace oceniać będzie jury, w skład którego wchodzą fotograficy:

Karol Zacharczyk - Przewodniczący Jury
Artur Buczkowski
Janusz Ostrysz


Jury dokona wstępnej selekcji nadesłanych materiałów, wybierając prace do ścisłego konkursu - publikacji na portalu Salmon.pl i poddaniu ich ocenie Internautów. Wygrywają prace, które uzyskają najwyższą ilość głosów Internautów. Dodatkowo zostanie przyznana nagroda specjalna za pracę, która uzyskała najwyższą ocenę w oczach Jury.

Zwycięzcy otrzymają od Redakcji nagrody rzeczowe w postaci specjalnej edycji znakomitych, ręcznie wykonanych wahadłówek trociowych i pstrągowych (tzw. Wasylek):

I miejsce (od Internautów i Jury) - po 15 szt.
II miejsce - 10 szt.
III miejsce - 5 szt.


Przewidujemy dodatkowe nagrody, uzależnione od hojności pozyskanych sponsorów, o czym będziemy na bieżąco informować uczestników konkursu.

Dodatkowo najlepsze zdjęcia będą miały stałą ekspozycję w Galerii fotografii.

Termin nadsyłania fotografii konkursowych mija 25 października 2013 roku. Aby zapewnić równe szanse uczestnikom konkursu, głosowanie internetowe rozpocznie się 1 listopada, a zakończy 15 grudnia, bez względu na termin nadesłania prac i ich prezentacji w Internecie. Oficjalne ogłoszenie wyników konkursu nastąpi 20 grudnia br., po czym rozesłane zostaną nagrody.

Uczestnicy mogą przesyłać swoje prace (zdjęcia z komentarzem) w formie cyfrowej na adres e-mail
konkurs.salmon@gmail.com


Warunki udziału w konkursie:

1. W konkursie mogą wziąć udział wszyscy miłośnicy ryb łososiowatych.
2. Tematyka prac powinna być jednoznacznie związana z rybami łososiowatymi, ich środowiskiem naturalnym oraz człowiekiem, jako istotą związaną i mającą wpływ na życie tych gatunków ryb i dotyczy fotografii wykonanych wyłącznie w naszym kraju.
3. Na konkurs będą przyjmowane prace wykonane od 25 października 2012 r. do 25 października 2013 r. W przypadku reportaży liczy się data wykonania ostatniego zdjęcia.
4. Każdy uczestnik może nadesłać maksymalnie do pięciu zdjęć pojedynczych oraz do trzech reportaży (reportaż może składać się maksymalnie z dwunastu zdjęć).
5. Prace na konkurs będą przyjmowane wyłącznie w formie zapisu cyfrowego w rozdzielczości 300 dpi, długość dłuższego boku 21 cm, RGB lub grayscale, dopuszczalne formaty: TIF z kompresją LZW lub JPG z maksymalną jakością (bez kompresji).
6. Nazwa pliku (fotografii) powinna zawierać godło autora, numer fotografii (w przypadku reportaży numer zdjęcia w cyklu) oraz tytuł wg wzoru:
  • Prace pojedyncze: godło_numerfotografii.jpg;
  • Reportaże: godło_numerreportażu_numerfotografiiwreportażu.jpg.
7. Nadesłane drogą mailową prace fotograficzne opatrzone godłem autora powinny zawierać następujące załączniki:
  • plik tekstowy (w formacie txt lub MS Word) zawierający dane autora: imię, nazwisko, adres pocztowy, adres e-mail, telefon kontaktowy oraz numer(y) zdjęć wraz z tytułem i komentarzem.
  • czytelny plik graficzny (jpg, png) zeskanowanego dokumentu, zawierającego:
      a) oświadczenie nadawcy, że przysługują mu wszelkie prawa autorskie do nadesłanych prac oraz że zapoznał się i akceptuje warunki konkursu opublikowane na portalu Salmon.pl
      b) oświadczenie woli o bezpłatnym przeniesieniu praw autorskich majątkowych do nadesłanych prac na polach eksploatacji wskazanych przez organizatorów konkursu i związanych wyłącznie z konkursem.

Powyższe oświadczenia muszą być opatrzone własnoręcznym podpisem.

8. Nadesłane prace konkursowe niezgodne z powyższymi warunkami regulaminowymi nie będą rozpatrywane.
9. Nadesłanych na konkurs prac organizatorzy nie zwracają.


Prawa organizatorów

Organizatorom będą przysługiwały autorskie prawa majątkowe do nadesłanych prac w ramach niniejszego konkursu prac fotograficznych, które zostały nagrodzone, wyróżnione bądź nominowane do wystawy konkursowej i pokonkursowej, w zakresie umożliwiającym mu ich wystawienie oraz publikacje (m.in. katalog wystawy, publikacje w mediach).


red.
1 maja 2013 r.


Spójrzmy na to inaczej ...


Pośpiech to słowo przypisane na stałe do wymogów współczesnego świata. Ten sam pośpiech udziela się nam w pracy, w codziennych zakupach, w gromadzeniu wszelkiego materialnego dobra. Niestety, także w drodze na łowisko, gdy kuszeni szybkim sklarowaniem sprzętu, niecierpliwością zapuszczenia przynęty w wody rzeki czy jeziora, odbieramy sobie okazję dojrzenia i zatrzymania w kadrze fotograficznego aparatu chwil i obrazów, które po drodze mijamy. Fotografia znaczy "rysowanie światłem" i taka jest też rzeczywista natura procesów, zachodzących w materiałach światłoczułych podczas przenoszenia trójwymiarowych obiektów, widzianych okiem obiektywu, na dwuwymiarową płaszczyznę kliszy lub matrycy, a potem papieru fotograficznego lub ekranu komputera. Okropnie to brzmi, fachowo i technicznie wobec natury światła, którego barwy i szarości, kontrasty oraz półcienie umożliwiają stworzenie realistycznego wrażenia, podobnie jak w naturze widzi to ludzkie oko.



W tym miejscu wystarczy przejrzeć własne albumy, zdjęcia kolegów, by zauważyć jak często uwieczniamy oczywiste fakty, ot złowiona ryba, ja z wędką, rzadziej widoczek łowiska lub panorama otaczającego krajobrazu. Wszystkie te jednak fotograficzne zabiegi, sprowadzone do kadrowania i dbałości o poprawną jakość techniczną, pomijają możliwość, jaką stwarza nam sama natura, by powiedzieć coś więcej. Choć do dziś posługuję się archaicznym jak na dzisiejsze czasy aparatem Nikon Coolpix 300, czyli o możliwościach matrycy znacząco mniejszej niż obecne telefony komórkowe, to i mnie czasem udaje się stworzyć obraz choć odrobinę odstający od wizerunku zwykłego, pstrykanego zdjęcia. Wystarczy pozbyć się obawy o nieostrość, ziarnistość lub inną techniczną niedoskonałość obrazu, a skupić się na próbie potraktowania rzeczywistości w bardziej wnikliwy sposób. Jednak nie byłbym szczery twierdząc, że dobrej klasy aparat, a szczególnie obiektyw, niewiele potrafi zmienić. Tak nie jest i wielokrotnie już żałowałem, że nie dane mi było wykonać jakiegoś zdjęcia sprzętem doskonałej klasy.



Fotografia ma też bardziej właściwą definicję, czyli "malowanie światłem" i jeśli tak odczytamy jej istotę, to otwiera się droga kreatywnego, artystycznego przekazu o chwili, jaką dostrzegliśmy lub jaką chcemy by była w wyobrażeniach naszych lub odbiorców naszych fotografii. Szukajmy zatem wszelkich odmienności w światłach i cieniach, zwykle przypisanych wieczornym lub porannym godzinom. Wyglądajmy nieoczekiwanych zmian pogody, która zamiast zmuszać nas do opuszczenia łowiska, zatrzyma w oczekiwaniu na niepowtarzalny układ chmur lub ich barwę. Wyglądajmy mgieł, przebłysków światła w koronach drzew, refleksów odbitych promieni widzianych pod słońce, których zwykle tak się wystrzegamy w swojej technicznej poprawności. Dajmy sobie i światłu okazję by to, co chcemy przekazać, było możliwe.



W opowieści fotograficznej często kolor jest złym doradcą i niewłaściwym środkiem uchwycenia nastroju, stanowiącego istotę naszego przekazu. Szarości i półtony, dyskretne, miękkie, pastelowe barwy to środki naszego wyrazu, inaczej fotografia wyda się oczywista, zwykła i banalna. Świat czarno-biały też jest piękny, choć rzadko zauważany, bo zwykle objawia się na krótko w chwilach ulotnych z każdą minutą budzącego się dnia. Jest to czas, gdy naturalne światło nie osiąga jeszcze temperatury swojej barwy, a dyskretny kolor jest tak samo tajemniczy, jak malowany nim krajobraz. Takich chwil nie wypada unikać w oczekiwaniu na wysoko chodzące słońce, które dostarczając wyrazistych kolorów zatraca nastrój poranka.



Kolor bywa też dobrym doradcą, o ile sam w sobie nie jest formą przekazu, a w połączeniu z układem świateł swoją jaskrawością i odcieniem wyrazi niepowtarzalność chwili. Jednak wszystkie nasze starania, by proponowany obraz był interesujący dla oka, są nie tylko efektem odnalezienia się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu, ale też wyrazem naszej wrażliwości, a co najważniejsze - chęci zatrzymania się na chwilę podczas wędkarskiej wędrówki.



 
W galeriach zdjęć wędkarskich widuję niezliczoną ilość naprawdę doskonałych zdjęć kolegów, którzy hołdując podobnej praktyce wydobywają światłem i na światło widoki i chwile, które dane im było przeżyć. Fotografie, bez koniecznej oczywistości mówiące znacznie więcej o autorze, wędkarzu, jego sukcesach i porażkach, w miejsce widoku złowionej ryby fotografowanej obiektywem szerokokątnym na maksymalnie wyciągniętych przed siebie rękach, by wydawała się gigantycznym okazem.



Zachęcam kolegów do fotograficznego zapisu natury, nie tylko rzeczywistości, jaką nas obdarza, ale też do własnej wypowiedzi obrazem tego, co doświadczyliśmy, widzieliśmy lub chcemy, by takim było. Miejsca i chwile mijają bezpowrotnie, nasze środowisko niszczone jest ludzką bezmyślnością, która każdego dnia zabiera nam sposobność powrotu do widoków, jakimi jeszcze tak niedawno urzekała nas nadbrzeżna roślinność, rzeka, czy ścieżka wiodąca nad wodę. Zatrzymane w kadrze obrazy to nie tylko świadectwo naszej wrażliwości, ale też wyraz troski o otaczający nas świat przyrody oraz sprzeciw wobec jej degradacji.

Myślę, że naszym obowiązkiem jako wędkarzy jest uwiecznianie i propagowanie piękna natury, by nasze argumenty w walce o jej nienaruszone walory były lepiej rozumiane. Niech nasze portrety przyrody stanowią czytelny i jednoznaczny przekaz w odniesieniu do fotograficznych dokumentów, ilustrujących pracę koparek rozrywających nasze rzeki i ich brzegi. Niech nasze obrazy przemówią za tym, co bezpowrotnie tracimy...

tekst i fot. Artur Buczkowski
www.dalekiport.blogspot.com


Oceń artykuł: 
0
Brak ocen
Oceniać mogą tylko zalogowani użytkownicy.

Kategoria: 
Autor: