Galeria » Przyroda » Ssaki » © Ostjan. Wędrujący z łosiami

Przyroda
Ssaki

Łoś (Alces alces)
 

Przebywając na łonie natury zdarzają się nam czasem fascynujące spotkania z jej dzikimi mieszkańcami. Zwykle nie mamy wtedy aparatu czy kamery, albo nie zdążymy ich użyć. Tym razem było inaczej, a co najbardziej zdumiewające, udało się "oswoić" i "przekonać" panią klempę, że jestem częścią lasu jak ona i nie stanowię zagrożenia dla jej potomstwa. Przez około 2 godziny, pogryzając gałązki i trawę wędrowałem razem z łosiami, odpoczywałem leżąc w trawie obok nich i cierpiałem w milczeniu ukąszenia mrówek i komarów. Pocieszał mnie tylko widok niesamowitej ilości owadziego paskudztwa oraz kleszczy dręczących klempę i łoszaka.

Nie da się słowami opisać tego kontaktu. Od wyczuwalnego niepokoju i czujności klempy na początku, po pełną tolerancję i spokój po jakimś czasie, kiedy zaciekawione młode podchodziło i obwąchiwało mnie łaskocząc po twarzy śmieszną bródką. Bałem sie tylko, że bryknie na mnie, bo miało to w zwyczaju jak tygrysek z Kubusia Puchatka...

Zrobiłem ponad 200 fotografii, niestety w złych warunkach oświetlenia, co odbiło się na jakości zdjęć i ostrości przy wydłużonych czasach naświetlania. W końcu zdecydowałem się użyć lampy błyskowej, choć mocno obawiałem się o reakcje klempy. Łosie zniosły błyski wbudowanej lampy dobrze, zdjęciom niewiele to jednak pomogło. Pewnie można było zrobić w tych warunkach lepsze zdjęcia, ale przyznam, że nie w głowie mi były technikalia.

Muszę tu zrobić ważną uwagę - jeśli spotkacie łosia, a szczególnie klempę z młodym nie naśladujcie mnie i nie zbliżajcie się pod żadnym pozorem!

Dzikie łosie nie są strachliwe, choć zwykle ustępują człowiekowi z drogi. Kiedy jednak poczują się zagrożone często atakują, uderzając przednimi kończynami, a ciosy są śmiertelnie niebezpieczne. Agresywne nastawienie widać po kładzionych do tyłu uszach, tyle, że może być już za późno na ucieczkę. Trzeba pamietać, że to największy przedstawiciel jeleniowatych, często mierzący ponad 2 metry wzrostu. Samice osiągają wagę 400, a samce nawet 800 kg.

fot. Ostjan



a potem spróbować